Dynie i czaszki robiliśmy w październiku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gok wińsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gok wińsko. Pokaż wszystkie posty
środa, 23 grudnia 2015
czwartek, 25 czerwca 2015
16 minut relacji z wolontariatu
Postanowiłam przybliżyć wam, jak wygląda mój wkład w lokalną społeczność.
Pamiętacie, że prowadzę zajęcia kreatywne dla dzieci w Gminnym Ośrodku Kultury w Wińsku ?
Strasznie lubię te moje zajęcia i wiele mnie one nauczyły!
Dzieciaki są super i uczą się szybko, a jak widać na filmiku, wiekowo są naprawdę zróżnicowane. I małe i większe, marudy i słodziaki. Ale wszystkie świetnie się bawią!
No, może na czas wypiekania jest horror ich upilnować, ale dajemy radę. Pomaga mi pani Stasia, która prowadzi zajęcia plastyczne i kółko teatralne.
Teraz było ich tylko 15, a zapisanych jest więcej!
Ale to były ostatnie zajęcia przed wakacjami, więc przyszedł kto mógł!
Ja osobiście dziękuję Sklepikowi Dla Was i Kreatywnemu Straganowi za wszystkie gratisy jakie dołożyli nam w przesyłkach !!! Jesteście kochani!!!! Dzieci bardzo się cieszyły!
Dodam, że pracujemy tylko na masach Sculpey Premo! i Staedtler Fimo, żeby dzieci od razu wiedziały, jak to jest. :-)
To nasza sala rozpraw! Rozprawiamy się z pomysłami i za dużą ilością modeliny! :-)
Pamiętacie, że prowadzę zajęcia kreatywne dla dzieci w Gminnym Ośrodku Kultury w Wińsku ?
Strasznie lubię te moje zajęcia i wiele mnie one nauczyły!
Dzieciaki są super i uczą się szybko, a jak widać na filmiku, wiekowo są naprawdę zróżnicowane. I małe i większe, marudy i słodziaki. Ale wszystkie świetnie się bawią!
No, może na czas wypiekania jest horror ich upilnować, ale dajemy radę. Pomaga mi pani Stasia, która prowadzi zajęcia plastyczne i kółko teatralne.
Teraz było ich tylko 15, a zapisanych jest więcej!
Ale to były ostatnie zajęcia przed wakacjami, więc przyszedł kto mógł!
Ja osobiście dziękuję Sklepikowi Dla Was i Kreatywnemu Straganowi za wszystkie gratisy jakie dołożyli nam w przesyłkach !!! Jesteście kochani!!!! Dzieci bardzo się cieszyły!
Dodam, że pracujemy tylko na masach Sculpey Premo! i Staedtler Fimo, żeby dzieci od razu wiedziały, jak to jest. :-)
To nasza sala rozpraw! Rozprawiamy się z pomysłami i za dużą ilością modeliny! :-)
niedziela, 29 marca 2015
Warsztaty dziecięce w GOK Wińsko - relacja
Wiecie już, że prowadzę takie lokalne warsztaty dla dzieci w Wińsku...
Jako animator społeczny, oczywiście.
Powiem wam, że na początku plan GOK-u był taki, żeby zajęcia robić dla osób dorosłych.
I moim zdaniem to był błąd od początku. :-)
Po paru zajęciach okazało się, że bardziej zdolne i chętne są dzieciaczki!
Tak więc dzieciaczki wygrały i to dla nich się teraz staram...
A jak wyglądają nasze zmagania z masą?
Dziś wam pokażę przykładowe zajęcia, które za każdym razem zaskakują mnie dodatkową frekwencją. :-)
Środa, godzina 15.30.... (walczymy do 18.00 przynajmniej!)
Na tych zajęciach podzieliłam już dzieciaki na grupy, bo nie idzie ogarnąć tego harmideru, podziału materiału i innych czynników(i decybeli! ) :-)
Ale powiem wam, że z nimi pracuje się o wiele fajniej i ciekawiej i dużo się uczę cały czas...
To są kuraki -cipaki ...
Idą właśnie do piecyka na pół godziny...
To najgorszy czas dla dzieciaków!
To czekanie! No masakra! :-)
A tu zmula moja Jagoda... A Jagody w grupie mam dwie! Więc jest owocowo!
Są i mali mężczyźni! (w sumie jest ich nawet paru!)
Nauka malowania suchymi pastelami...
Bałagan nasz kosztowny! ;-)
Plaszczenie i wałkowanie...
Kolejny amator masy i lepienia...
Tym młodszym pomagają mamy, ale uciekły mi z kadru... :-)
Na tych zajęciach było 13 dzieci, a do tej pory zapisało się chyba 25!
I ciągle ktoś dochodzi, bo dopiero chyba dobra fama idzie o nas!
Na razie ogarniam ten chaos , choć niespodzianki mamy zawsze...
Jak się wam podoba?
Jako animator społeczny, oczywiście.
Powiem wam, że na początku plan GOK-u był taki, żeby zajęcia robić dla osób dorosłych.
I moim zdaniem to był błąd od początku. :-)
Po paru zajęciach okazało się, że bardziej zdolne i chętne są dzieciaczki!
Tak więc dzieciaczki wygrały i to dla nich się teraz staram...
A jak wyglądają nasze zmagania z masą?
Dziś wam pokażę przykładowe zajęcia, które za każdym razem zaskakują mnie dodatkową frekwencją. :-)
Środa, godzina 15.30.... (walczymy do 18.00 przynajmniej!)
Na tych zajęciach podzieliłam już dzieciaki na grupy, bo nie idzie ogarnąć tego harmideru, podziału materiału i innych czynników(i decybeli! ) :-)
Ale powiem wam, że z nimi pracuje się o wiele fajniej i ciekawiej i dużo się uczę cały czas...
To są kuraki -cipaki ...
Idą właśnie do piecyka na pół godziny...
To najgorszy czas dla dzieciaków!
To czekanie! No masakra! :-)
A tu zmula moja Jagoda... A Jagody w grupie mam dwie! Więc jest owocowo!
Są i mali mężczyźni! (w sumie jest ich nawet paru!)
Nauka malowania suchymi pastelami...
Bałagan nasz kosztowny! ;-)
Plaszczenie i wałkowanie...
Kolejny amator masy i lepienia...
Tym młodszym pomagają mamy, ale uciekły mi z kadru... :-)
Na tych zajęciach było 13 dzieci, a do tej pory zapisało się chyba 25!
I ciągle ktoś dochodzi, bo dopiero chyba dobra fama idzie o nas!
Na razie ogarniam ten chaos , choć niespodzianki mamy zawsze...
Jak się wam podoba?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

