Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gok wińsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gok wińsko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2015

16 minut relacji z wolontariatu

Postanowiłam przybliżyć wam, jak wygląda mój wkład w lokalną społeczność.

Pamiętacie, że prowadzę zajęcia kreatywne dla dzieci w Gminnym Ośrodku Kultury w Wińsku ?
Strasznie lubię te moje zajęcia i wiele mnie one nauczyły!

Dzieciaki są super i uczą się szybko, a jak widać na filmiku, wiekowo są naprawdę zróżnicowane. I małe i większe, marudy i słodziaki. Ale wszystkie świetnie się bawią!
No, może na czas wypiekania jest horror ich upilnować, ale dajemy radę. Pomaga mi pani Stasia, która prowadzi zajęcia plastyczne i kółko teatralne.

Teraz było ich tylko 15, a zapisanych jest więcej!
Ale to były ostatnie zajęcia przed wakacjami, więc przyszedł kto mógł!

Ja osobiście dziękuję Sklepikowi Dla Was  i Kreatywnemu Straganowi za wszystkie gratisy jakie dołożyli nam w przesyłkach !!! Jesteście kochani!!!! Dzieci bardzo się cieszyły!

Dodam, że pracujemy tylko na masach Sculpey Premo! i Staedtler Fimo, żeby dzieci od razu wiedziały, jak to jest. :-)


To nasza sala rozpraw! Rozprawiamy się z pomysłami i za dużą ilością modeliny! :-)


niedziela, 29 marca 2015

Warsztaty dziecięce w GOK Wińsko - relacja

Wiecie już, że prowadzę takie lokalne warsztaty dla dzieci w Wińsku...
Jako animator społeczny, oczywiście.

Powiem wam, że na początku plan GOK-u był taki, żeby zajęcia robić dla osób dorosłych.
I moim zdaniem to był błąd od początku. :-)

Po paru zajęciach okazało się, że bardziej zdolne i chętne są dzieciaczki!
Tak więc dzieciaczki wygrały i to dla nich się teraz staram...

A jak wyglądają nasze zmagania z masą?

Dziś wam pokażę przykładowe zajęcia, które za każdym razem zaskakują mnie dodatkową frekwencją. :-)

Środa, godzina 15.30....   (walczymy do 18.00 przynajmniej!)

Na tych zajęciach podzieliłam już dzieciaki na grupy, bo nie idzie ogarnąć tego harmideru, podziału materiału i innych czynników(i decybeli! )  :-)

Ale powiem wam, że z nimi pracuje się o wiele fajniej i ciekawiej i dużo się uczę cały czas...


To są kuraki -cipaki ...


Idą właśnie do piecyka na pół godziny...
To najgorszy czas dla dzieciaków!
To czekanie! No masakra!  :-)


A tu zmula moja Jagoda... A Jagody w grupie mam dwie! Więc jest owocowo!


Są i mali mężczyźni! (w sumie jest ich nawet paru!)


Nauka malowania suchymi pastelami...


Bałagan nasz kosztowny!   ;-)



Plaszczenie i wałkowanie...




Kolejny amator masy i lepienia...
Tym młodszym pomagają mamy, ale uciekły mi z kadru...  :-)





Na tych zajęciach było 13 dzieci, a do tej pory zapisało się chyba 25!
I ciągle ktoś dochodzi, bo dopiero chyba dobra fama idzie o nas!

Na razie ogarniam ten chaos , choć niespodzianki mamy zawsze...

Jak się wam podoba?