piątek, 19 grudnia 2014

Wabądzie latajom :-)

I co wam mogę powiedzieć.....

Ech... No jak zwykle, zadek mi się pali i lecę na ostatnią prawie chwilkę na wyzwanie Wabądziowe!

Jak widać poniżej, to chyba mnie "gensiowate" przytargały do Kreatywnego Kufra, całą zmęczoną po robocie....  :-)

Zgłaszam więc swą pannę z wielodzietnej rodzinki na wyzwanie tematyczne: Baśń Dzikie Łabędzie

wild, swans, dzikie , łabędzie, baśń

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Co to toto jest za FOTO ??? ;-)

Nosz wkurzam się ostatnio niemiłosiernie na.... zdjęcia.

Na ich jakość i na ich wogóle robienie w całokształcie...

 Gdziekolwiek idę na necie, chcą super fotek jak ze studia w Holywood!!!

Nosz co za czasy, zeby normalnym aparatem już nie móc robić, tylko podlizywać się i skomlić u ludzi z lustrzankami po parę ujęć!

niedziela, 30 listopada 2014

Kwadraty w kropki, czyli techniki z wyciskarki

Tia... No dobra... No, chciałam tylko troszeczkę popróbować, nic więcej!
A że wciągnęło? No cóż, bo pikne wyjszło, oj, pikne!

Cisnąwszy, wyliezło cholerstwo słodyczaśne... Mniamuśne... Bombonierkowe...
Malina, mięta, karmel i czekolada...
Zaznaczam, że kolory kombinowałam sama, nie całkiem ze schematu skorzystałam...


wtorek, 18 listopada 2014

Co za bałwan!!! ;-)

Co za bałwan, proszę pani!
Taki mały... Dzieło Ani!
Z szklanym grysem, z modeliny!
Świecą oczka, ciekną śliny....

Ta za portfel już złapała
bałwanki zapakowała...
Druga patrzy na choinkę,
robi do niej błogą minkę...

wtorek, 11 listopada 2014

Leżeć i pachnieć... Dla Edytki...

Bez zbędnych słów....
Magnesik dla Edytki...
Dziękuję ci kochana... :-)

magnes, kobiecy, szezląg, woman,

Wstaaaać, bacznoooość ! Bendem nauczać ! ;-)



Pamietacie, w którąś  sobotę wybrałam się na "babskie"spotkanie do GOKu, czyli Gminnego Ośrodka Kultury w Wińsku?

Poznałam przesympatycznych ludzi i dwie super Agnieszki; Jedna przyjechała mieszkać tu aż z Warszawy i założyła dla dzieciaków ogród sensoryczny zwany "Ścieżką Zmysłów". Druga jest dyrektorką GOKu, straszna kolczykomaniaczka!

Pogadałyśmy sobie fajnie i co się okazało! Szukają amatorów, którzy mogą pokazywać , na czym polega ich pasja!

Tak więc, jak z torbiszczem pełnym moich kalekich pierdół wylądowałam  w gabinecie dyrektorskim, stała się jasność.... Oczy świeciły jak na Duracelach. Dziewczynom pomysł się spodobał i nawet same chcą przyjść i się czegoś nauczyć. Najśmieszniejsze, że ja będę się tak naprawdę uczyć razem z nimi!
Ale zabawa może być przednia, a w tym czasie moje pociechy mogą pochodzić na kursy plastyczne czy teatralne.

Zdjęcia porobione, plakaty się drukują i 18 listopada zaczynamy!

Teraz wrą przygotowania moje, jak tu ogarnąć temat, bo będzie to zależało od tego, kto by chciał przyjść. Ale na bank będzie też biżuteria, he,he!


piątek, 7 listopada 2014

Wypasione zwierzaczki na uszy :-)

Jestem trochę chora, więc krótko:

Pani co kupiła kleszcze na uszy, poprosiła o ...pchły.
Będzie swe fobie zwalczać poprzez kolczyki. Dla mnie git.

A oto i one...
2 cm czystego, krwawego szczęścia... ;-)

earrings, fleas, geekery, animals, kolczyki, pchły,

piątek, 31 października 2014

O tej, co w pieleszach się kręciła...

Dobra.
Ledwo ciągnę, bo i mnie wirus-świrus pokochał za mocno.
Ale musiałam skończyć to, co zaczęłam...

Na początku miał być to magnes. Pomysł już dawno mnie nurtował, ale były inne rzeczy...
No to zaczęłam kawałek, potem w górę, i w górę i... okazało się, że mogę tak cały czas! No to cóż, postanowiłam rozciągnąć pomysł na boki. Już wiedziałam, że pójdzie to w większy format jak nic!

No, ale że obiecałam sobie niedawno, że i tak spróbuję czegoś większego (choć miał to być zupełnie inny pomysł) to wykorzystałam tą sytuację...
A tak się wbiłam w ten mini pokoik, że nawet już nocnik chciałam zapełnić!

Miała być jeszcze lampa, a raczej żyrandol, ale już i tak za dużo przepychu gówniara dostała!
Basta!!!
Wypalane parę razy (chyba ok 10)...

Już teraz wiem, że większy format to większe możliwości, ale też i więcej masy.

Ten mały (format A6) segregator będzie moim osobistym notatnikiem do różnych pomysłów. Celowo segregator, bo środek można wymieniać, a w notesach nie. Ja jakoś lubię mieć dłużej swoje rzeczy, a taki notes to bym zaraz zapełniła!

Segregator jest z jakiejś Narni, bo powiem wam, że nie ma wogóle już w sprzedaży zwykłych , jednokolorowych tego formatu...  :-(


tales, princess, cover, binder

niedziela, 26 października 2014

Jak Podhale, to... !!!

A u mnie dziś krótko!

Podhalański syr , w tym przypadku z polimeru, jest dla mnie jedną z opcji kojarzących się z Podhalem. Oprócz gór i owiec, chat z drewna i górali, oczywiście.
Ale pomyślałam sobie, że o serku nikt raczej nie pomyśli... Mniam!

Serek jest broszką dla mojej córci. Do ciepłej czapki jak pojedzie w góry!

Zgłaszam pracę (znów na ostatni moment niestety) do Kreatywnego Kufra na wyzwanie tematyczne podróże - Podhale.


czwartek, 23 października 2014

Kolejne Janiołecki na uszyska... :-)

Stworzyłam jeszcze parę par kolczykowatych. Oczywiście nie mam bigli w posiadaniu, więc pokazuje na surowo...

Tak więc panny ogrodniczki w gumiaczkach. Fajny patent z dyndającymi szkitkami!

earrings, kolczyki

wtorek, 21 października 2014

Janioły, jaaa-niooo-łyyyy....

A co, to was zdziwko dopadło!?
Miało być robactwo, nasrane i cała masa strasznych okropności!
A tu Zonk!
Nie ma!
Dziś jest słodziutko , milutko, klimatycznie!
Babsko po prostu...

A co to się stało, zapytacie???

A pomysł dała mi niechcący Edytka , co to takie cudne cudności działa i jęczy mi w postach, że niby nic nie umie... Akurat...
No i przyjechał od Edzi do mnie taki oto Janiołecek...


czwartek, 16 października 2014

Konkurs na Polymeranna FB :-)

Dziś nowa zabawa dla tych, co na Fejsie przebywają!

Przeszło 200 lajków, więc rzucam coś od siebie!

Nie jest to jakieś niewiadomo co, ot taki jesienny eksperyment!

necklace, mushrooms, toadtool, jewelry

wtorek, 14 października 2014

Creative Blog Tour :-)

Hmmm...

To co tu nabazgroliłam, to wszystko wina Wojtka.
To on mnie zgłosił do jakiejś zabawy. Nawet nie wiem o co biega w tym.
Ale okej.
Damy radę...

Więc tak:



poniedziałek, 13 października 2014

Dzień Dręczyciela w szkole :-)

A Dzień Dręczyciela
to jest wielkie święto!
Więc chłopcy i dziewczęta
śpiewajcie im 100 lat!

Kto tego nie śpiewał idąc do szkoły w galowym stroju.... Ech, czasy młodości...

A teraz znowu kolejny raz świętują go moje dzieci... Na dodatek dzień patrona szkoły, Królowej Jadwigi...

A takie naszyjniki zrobiłam dla pań w prezencie...

school, szkoła, szkolny, naszyjnik

niedziela, 12 października 2014

Babeczki od Andzi! Tego jeszcze nie pisali! ;-)

Babeeeeeeczki......

Yeeeeeeaaaah !

Zdążyłam! Nie ma siary !

Ale pamiętacie, jak obiecywałam, że nie będą obrzydliwe? I nie są...
Ale że mają być grzeczne, to też nic nie mówiłam!  :-)

Bo Jagody to tylko trochę spleśniała, ale moja poleciała po bandzie...
Czy czasem zastanawiacie się , skąd na rynku tyle babeczek się rozmnożyło???
No właśnie.....

Morał: Czasem babeczka płacze, jak się okazuje , że jest w ......

I moja beczy. Serio!

Stąd się biorą babeczki! :-)

babeczki, cupcake, funny, necklace, pendant

czwartek, 9 października 2014

Ja pierniczę!!! ;-)

A tak, dobrze czytacie!

Pierniczę i to ostro!

A dlaczego, zapytacie???
A bo córa ma przedstawienie w szkole na Dzień Dręczyciela i jej klasa będzie wystawiać legendę Toruńskie Pierniki.
A że wszystkie dzieci będą piekarzami i kucharzami, więc ja potajemnie zrobiłam inny projekt!

A co! Ja tam lubię zawsze z czymś orginalnym wyskoczyć! Ale to już wiecie!

No więc tak: Najpierw pomysł... Jak z Toruniem, to wiadomo - pierniczki Katarzynki!

Nosz więc obmysliłam , że zrobię z córy wieeeeeelką, pierniczaną Katarzynkę!

Najpierw w lumpach kupiłam taka spódnicę . Wiecie, ja uznaję drugie życie rzeczy, więc wiadomo z czego robię stroje...



sobota, 4 października 2014

Łap za guzik, jesień idzie!!! :-)

A dziś trochę nostalgicznie, jesiennie i ziewająco...
Jak wiecie, zobowiązałam się robić prace przykładowe na każde wyzwanie na MMH.

Ale powiem wam, niby zdecydowaliśmy , że takie kolory były by gites, to jak przyszło co do czego, to wbiłam oczy w słup!
Zrobiłam sobie nawet takie kolory, żeby je "poczuć" i dostać wenę. I przysłowiowa DUPA.

Siedzę, gapię się i... NIC...

No nic to, myślę, mam jeszcze czas... Akurat!
Ale Jagoda stwierdziła, że nie ma na co czekać, bo ona już ma pomysł. No aż wstyd! Jak to, "sarnia noga" startuje, a ja co?
No to znów na neta się dowlekłam szukać inspiracji. Ale za wiele nie zdziałałam, bo jak weny brak, to nic nie pasuje...


niedziela, 28 września 2014

Cliodhna - bogini śmierci

Miała harfę, miała
często na niej grała
nikt się wtedy nie chciał kłócić,
wolał coś pod nosem nucić!

Cli - o - dhnaaaaaaaaaa!!!!!!!!

U! Alem dała czadu!
Na ostatnia chwilę, fotki spod żarówek, bo czasu total nie było, żeby się obrobić!


Ale jeeeeeeeest !

Muzo-ptaszo-harfo-grajka! Instrument muzyczny na miarę samej bogini śmierci, Cliodhny...

W świetle dziennym harfa mieni się różnymi odcieniami złotych i miedzianych pudrów. Szkoda, że fotki to totalnie zgubiły... Postaram się dorobić jeszcze zdjęć w dzień.

harp, harfa, Cliodhna, goddesses,gods

wtorek, 23 września 2014

Kupa roboty niedzielnej ;-))))))

Niedzielna praca w gówno się obraca....

To chyba święta prawda!
No i z niedzieli przeleżało do poniedziałku, i aż muchy oblazły moją robotę...

Do dupy z tym wszystkim!

;-)


poop, jewelry,ring

sobota, 20 września 2014

Sowiszcza....

Dziś szkoliłam młodą.
Miałam w planach sowę dla Marty z Sowiej Galerii , bo wygrała dziewczyna nagrodę niespodziankę. A ja zawaliłam z czasem. Ale wzięłam się dziś w te pędy, żeby nadgonić i przy okazji dałam Jagodzie coś do roboty.

Wyszło tak:


piątek, 19 września 2014

Dżino-naftówka ;-)

Ha!
Zdążyłam!
A już miałam dać spokój, bo jakoś nie czułam tematu...

Ale jest, powstała i to chyba całkiem niezła...

Foty robione w biegu, nawet ostrości nie szło złapać, bo ledwo skończyłam je robić to zaczęło lać deszczem! Ale zmusiłam młodocianą, żeby mi pomogła i założyła go na chwilkę...


                                                         Nie siedź w lampie, dżinie drogi
                                                         bo cię zaczną boleć nogi, 
                                                         tylko wyłaź mi z lampiszcza
                                                         i życzenia moje ziszczaj !!!



wtorek, 16 września 2014

Co ja żem zeżarł, czyli niebieski pasibrzuch...

Dziś łapię się wszystkiego, żeby zapomnieć...

Co niektórzy już wiedzą, że w niedzielę mąż przytargał mi do chaty pudło z malutką jaskółką.
No nie dało jej się nie pokochać, tak szybko się oswoiła. Daliśmy jej imię Mimi, bo czasem tak świergotała - mi! mi!
Ale na drugi dzień podczas swoich nieudolnych prób niskich lotów, dostała zawału serca... I to na naszych rękach!

Nie pytajcie , jak moja córa to przeżyła... I nie pytajcie jak ja...

Był pogrzeb, były ryki i wycie i koszmarna ilość gili roztarta pod nosem...

Wczoraj do nocy niestety nie udało mi się ogarnąć...

piątek, 12 września 2014

Trzygłowa psinka...

Tak, tak...

Trzy głowy, cztery łapska i jeden ponoć ogon...
To moja psinka...

Psinka powstała na wyzwanie trzecie MMH. Temat Grecja. Więc ja jak to ja, temat ugryzłam z tej drugiej strony. Mitycznej... ;-)

Najpierw kombinowałam, co by tu stworzyć... Marzyła mi się Meduza, ale twarze nie są moją najmocniejszą stroną. Ale na bank miało to być jakieś bóstwo...
Potem forma... Broszka? Piździonek? Za małe.... Potrzebowałam placu na takie wymysły!


wtorek, 2 września 2014

Maluchy dla zwycięzców!

Zrobiłam kolczyki na nagrody dla naszych odważnych ludziskófffff, co to wyzwań się nie boją!

A kto mi zabroni! Ha!

Malutkie sikorki już się niecierpliwią!

birds, ptaki, sikorki, kolczyki, earrings,

niedziela, 31 sierpnia 2014

Pierścień z... bleeeee.... :-)

Witam was, kochani , po dłuższej przerwie na książki... Wiecie, nie samym lepieniem człowiek żyje, czasem i ducha trzeba zadowolić. No i polenić się też czasem...

Ale wracam z nowymi pomysłami.
Jednym z tych pomysłów jest robienie własnych tutoriali. I nie spodziewajcie się babeczek czy innych wielce popularnych masówek...

Ode mnie dostaniecie całkowicie co innego... ;-)

Jak już pisałam wcześniej, lubię cały czas eksperymentować z technikami, zwłaszcza z tymi domowymi. Nie uwierzycie, ile rzeczy można wykorzystać do robienia tekstur, czy wzorów na polimerze! Ja oczywiście, spróbuję wykorzystać je w całkiem dziwaczny lub zabawny sposób!

Oto mój pierwszy tutek!


Bierzemy kawałek brązowej modeliny z paczki, lub sami dobieramy kolorystykę zbliżoną do koloru gleby. Potem wciskamy ją w bazę pierścienia nadając jej kształt kopczyka, lub może być też na płasko.

tutorial, worms, ring

Nie uwierzycie, ale zamiast się męczyć narzędziami, można wspomóc się zwykłym granitowym kamykiem! Oczywiście czystym i wyszorowanym!

tutorial

Ja zrobiłam niewielki kopczyk z dziurką...

tutorial

Użyłam bazy pierścienia w kolorze srebrnym o średnicy 2,5 cm. Ale podczas pieczenia i tak masa odkleja się od bazy, więc możecie go potem przykleić gdzie wam się żywnie podoba!  :-)

Potem do piekarnika na 15 min, bo potem pójdzie tam jeszcze raz!

Po pieczeniu i wystygnięciu, nakładamy czarną lub ciemno brązową farbę akrylową. Nadmiar jej zaraz ścieramy wilgotną szmatką, coby nie przesadzić. Każdy musi robić to "na oko" najlepiej. Ma przypominać ziemię, ot co!

tutorial


Potem faza druga, kiedy kopczyk nam schnie...

Rozrabiamy masę na ...rosówki! Glisty, dżdżownice, jak zwał, tak zwał! Możecie też zrobić białe , krótkie robaczki, co wam przyjdzie do głowy!
Moja wersja jest jak zwykle niekonwencjonalna, bo jak wiecie, ja lubię nosić cos innego niż wszyscy!
Tak więc kombinujemy z kolorystyką (i to jest najfajniejsze!) ile wlezie! Moja masa czekała na mnie dwa miechy, bo wtedy miałam zrealizować ten projekt. Rozrobiłam masę i... poszła do worka, bo z czasem nie stałam ! Ja tak mam, spokojnie! :-)

Pamiętam, że do transparentnej dodawałam ciut różu i brązu i chyba pastele suche... Ale to też robię na wyczucie i nie jestem w stanie przedstawić wam przepisu doskonałego. Na bank jest duuuużo transparentnej, bo ma być efekt półprzezroczystego robaczka.
Odrywamy kawałeczki, rolujemy w cienki wałeczek i cieniutką igłą (ja mam igłę długą do frywolitki) robimy wgłębienia na człony dżdżownicy. Staramy się rolować w tył i przód, ale to jak każdy woli.

tutorial

tutorial

A tu układamy na kopcu w dowolnej ilości... :-) Pamiętajmy, że kolor się zmieni po wypieczeniu!

tutorial

Wreszcie powoli idziemy do końca roboty...
Rozrabiamy na czymś (u mnie kapsle po Monte do picia) trochę modeliny w płynie. U mnie to Fimo Liquid. :-)   Dosypujemy startych suchych pasteli i mieszamy. Ja użyłam dwóch czerwieni widocznych na fotce. Potem delikatnie rozprowadzamy po robaczkach, starając się nie upaprać naszej gleby. Polecam wcześniej lekko podociskać robaczki do gruntu, lub w tej fazie podlać trochę samym liquidem, żeby nam nie odpadły podczas noszenia. :-)

I znów do piekarnika, tym razem dałąm na 25 min na 125 st.

tutorial

Po wypieczeniu i wyschnięciu dobrze jest pomalować błyszczącym lakierem, bo nada to szklistości naszym dżdżowniczkom!

 Po wyschnięciu.... Taaa Daaaa ! Baza gotowa! Jeszcze pozostało nam ją wkleić do bazy lub użyć w innej formie...

tutorial

 A tu efekt końcowy....

tutorial

tutorial

tutorial


Ładny, prawda?

Jeśli podobają się tego typu tutoriale to piszcie w komentarzach, co jeszcze chielibyście zobaczyć, a ja przemyślę pomysły...


niedziela, 10 sierpnia 2014

Gdzie uciekam, gdy nie widzi nikt...

Dziś pokażę wam pracę, która sprawiła mi dosyć frajdy...

Wyspa marzeń.
Oaza prywatności.
Ucieczka od zgiełku.

Moja latająca wyspa...

Jeśli mam już dosyć problemów i trosk, jeśli życie przygniata mnie odpowiedzialnością za bardzo, wtedy wciągam kotwicę i uciekam hen, daleko pod chmury... Uciekam od nudy, rutyny, codzienności, wrednych ludzi.... To świat wyobraźni, cudów i piękna, i nie dla każdego dostępny niestety...

polymer clay, premo, fimo, pendant, jewelry, biżuteria, OOAK, beads,



polymer clay, premo, fimo, ooak, jewelry, floating island, biżuteria

polymer clay, floating island, jewelry, ooak, premo, fimo, naszyjnik,

Do naszyjnika pasowały też kolczyki z murami mojego zamku, po których wspina się zieleń...

earrings, set, polymer clay, ooak, fimo, premo,



I trochę procesu powstawania wyspy....

in progress, polymer clay, fimo, premo,

floating island, in progress, fimo, premo,



Uwaga! Wokół wyspy krążą odłamki skał!
Nie radzę ciekawskim się interesować, co robię na moim azylu...  ;-)

A ta ilustracja była moją inspiracją...



I praca mojej Jagody na inspirację do wyzwania, czyli grzybki zbierane z babcią na wakacjach...



Wisiorki są zrobione na nasze drugie wyzwanie TU i są pracami przykładowymi, bo jak już wspominałam wcześniej, nie będę brać udziału w wyzwaniach, które sama oceniam. To chore....   ;-)


środa, 6 sierpnia 2014

Boska biżu... ♥

Dziś miałam nawał pracy, ale wreszcie naszła mnie wena na pierścień obiecany koleżance już jakiś czas temu... Robiłam dwa projekty pod rząd i wypiłam morze kawy żeby nie wypaść z rytmu...

Tę postać chyba kojarzycie, a jeśli nie to powiem wam, że jest to Latający Potwór Spagetti.
Wyszedł trochę duży, ale tak mi dobrze szło, że nie mogłam się oprzeć, żeby go poprawiać!

flying spagetti monster, ooak, polymer clay, ring, fimo, premo,



polymer clay, fimo, premo, ooak, flying spagetti monster, ring,


A tu jeszcze dodam zdjęcia Basinego wisiora, na który bida czekała od czerwca... Niestety poprzedni testy oblał i połamały mu sie płatki... To jest nauka wypiekania masy.... Czasem coś w kosz pójdzie i tyle...


cornflower, pendant, polymer clay, fimo, premo, jewelry, necklace,

chabry

wymianka, w moim fotelu, haft matematyczny,

A tu Basieńka w całej krasie ! Wyglądasz cudnie, kochana! Dziękuję za fotkę!

Sorki za nieregularne posty, ale nie mam tak czasu lepić, a i pisać nie ma o czym... Może w zimie znów mnie na przemyślenia najdzie, to będę więcej postów klecić...  ;-)