wtorek, 21 października 2014

Janioły, jaaa-niooo-łyyyy....

A co, to was zdziwko dopadło!?
Miało być robactwo, nasrane i cała masa strasznych okropności!
A tu Zonk!
Nie ma!
Dziś jest słodziutko , milutko, klimatycznie!
Babsko po prostu...

A co to się stało, zapytacie???

A pomysł dała mi niechcący Edytka , co to takie cudne cudności działa i jęczy mi w postach, że niby nic nie umie... Akurat...
No i przyjechał od Edzi do mnie taki oto Janiołecek...






Ale, żeby to jednego wsadziła do pudła... A ta frania, całą masę mi ich nasłała! No zlot mi janiołkowy zrobiła! Nawaliła tego, że aż święta na plecach poczułam!

Pudło takie zdezelowane dostałam, że byłam pewna, że laska w środku była w kawałkach!
Ale ufff... Na szczęście cało dotarło i teraz piękna Mery wisi u mnie koło wyra, bo wygląda cudnie i kusząco w swej piękności!
A tu reszta "niespodzianek" podrzutków (też nie mniej uroczych)...




No obsypała mnie kobieta, że ochrzan publiczny jej się należy!
Słyszysz, Edyta???
Nie gadam z Tobą, bo oszustka jesteś! :-)
Ja sobie nie zasłużyłam na tyle prezentów!!!

I jak tu się odwdzięczyć dziewczynie???

Hmmm, postanowiłam zrobić jej coś na ten sam temat...
I co się okazało? Że pole do popisu to ja mam przeogromne!
I nie to, że kocham anioły czy coś. Po prostu to też jest sztuka, bo przecież każdy ma inny styl i technikę.
A że z GOKu kazali już na kiermasz dłubać cośki (???) to pomyślałam sobie, że babskie takie i powinno się spodobać!

No i poodciskać sobie mogę wszystko, i z pigmentami poszaleć, bo na janiołach akurat wypada!
Porozkładałam się na całym stole, ledwo kawę stawiam, taki bałagan!
Początki ciężkie były, bo nie wiedziałam jak się zabrać do tego, czy ma być na gotowo na szpilce, czy na szkle, a po wypaleniu druga strona dopiero zdziałana....

Stwierdziłam, że robię cokolwiek mi przyjdzie do głowy , a potem będę myśleć co z tym zrobić
Wyszło mi parę takich maleństw na początek. Wypalałam po parę razy, bo raz to, raz tamto trzeba było dodać. No, to nie takie proste jak się na spontana idzie. Piekarnik by cały dzień musiał się grzać!

Wiec po kolei...

Broszka "Śnieżny opiekun"...  4 cm
Wykończona pigmentami błękitnym i srebrnym, plus drobny błękitny brokat gdzieniegdzie...

angel, anioł, aniołek

wykończenie, aniołek





I parę takich maleństw po 2 cm, co będą kolczykami...  :-)



angels, aniołek

angels, aniołek, kolczyki, earrings



I mniejsza broszka, która jak ją czerniłam to mi sie popsuła niestety... Wygląda jakby się gębą w błocie tarzała... :-(   (do szuflady pa,pa...)

brooch, broszka , aniołek


 To dopiero początek moich "Janielskich" zapędów.

Teraz mam nowy mini piekarnik, więc muszę poszaleć z frakturami i kolorowankami!

Pierwsze zawsze idą wolniej, bo szuka się , co będzie najlepsze, a każde ma być inne przecież!

Ale następne już będą ładniejsze...

Co sądzicie o takich, trochę może trącających świętami, dyndadełkach ???

Świetnie by się sprawdziły dla dziewczyn, co sprzedają swoje "masówki-solówki" na jarmarkach. Jako biżuteria promująca to, co robią i lubią... :-)

14 komentarzy:

  1. :D:D ale suie boje, no no no boję się i basta:D:D ale na Twoich zdjęciach to wyglądają ślicznie, kurcze a u mnie padaka, musze nad zdjęciami popracowac , mowię to i mówię i ... z tyłu, a Twoje maleństwa cudne biały śliczny , nie nasrane nie robactwo tylko anielskie małe bractwo:D:D cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bój się, bój! Jak dopadnę to skóre złoję!
      I rymowanką mi tu jeszcze zajeżdża! Osz ty , moja droga!
      Zdjęcia zawsze nie do przewidzenia u mnie... :-)

      Usuń
  2. A mi ta ostatnia najbardziej się podoba :D Aniołka ta ostatnia, ta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta brudaska, chciałaś rzec, moja droga... ;-)

      Usuń
    2. Mnie tez się podoba. Taka retroanielica nieczysta. Anioł w diabelskiej skórze może?? a Ty ją do szuflady ???

      Usuń
    3. Syfiary są niedopuszczane do obiegu. Sorry... ;-)

      Usuń
  3. Ciebie Ania chyba postraszylo. Do szuflady??? Ten ostatni Aniolek jest swietny! Najlepszy. Probowalas delikutasnie szlifnac buzie? Moze by sie dalo zetrzec ten brudek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu wam zawsze się podoba to, co najgorzej mi wychodzi??? Nie jarzę tego... Szlifnę na końcu, jak ogarnę parę innych gadżetów i zobaczymy...

      Usuń
    2. To ja też się dorzucę że ta ostatnia brudaska Debeściara jest, to chyba przez te kolory :P A ta pierwsza błękitno-biała tez niezła- ma błysk, jak w mordę strzelił!

      Usuń
    3. Bo nie jest ładne to co ładne.. tylko co się komu podoba :)

      Usuń
    4. Dobra, i tak nie jarzę dlaczego... Ja mam inne wizje najwidoczniej... ;-)

      Usuń
  4. Jakie cudne maluchy :))) prześliczne wszystkie..
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to dopiero pierwsze... Nie pytaj, jakie następne wyszły... :-)

      Usuń