Dziś nadszedł czas, by pokazać wam moją wersję znanej bajki o ... Calineczce!
Ten pomysł chodził za mną już długo, ale nie wiedziałam, jak go dopracować.
Oczywiście też starałam się dodać kilka ruchomych elementów (łopata, zegar, welon), plus organiczne dodatki jak pełna spiżarka czy miotełka...
No i nie mogło zabraknąć grozy: łańcuchy na kostce nieszczęśliwego dziewczęcia, jaskółka półdenatka "kołami" do góry i moje ukochane dżdżowniczki z wizytą u kreta. :-)
Jedna nawet śpi w swojej norce!
Obrazek nie jest słodziutki, bo i taki być nie miał. Ma być śmiesznie , zabawnie i wzbudzać emocje!
Ma się dziać!
Obraz zostanie oprawiony w ramy za szklem, będzie też otwierany z tyłu.
Podoba się wam taka wizja rodem z baśni wzięta?
Bo mi baaaaardzo!
I zgłaszam się tak przy okazji do Craft Style na wyzwanie Bajkowe Love, bo akurat się kończy...
Poczekaaaaajcie na mnieeeeeeee!!!! ;-)))))))))))