Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreatywny Kufer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreatywny Kufer. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
wtorek, 26 maja 2015
Pies na ... włosy!
Tak, tak, na włosy!
Powiem wam, że przeglądając wyzwania w Kreatywnym Kufrze (do raportu Za miedzą MMH) natknęłam się na Fotoinspirację dla dzieci. Nie miałam nic robić, bo akurat mam inne , niebiżuteryjne projekty w toku i nie mam zbytnio czasu na niepotrzebne "nosidełka". Ale nagle uświadomiłam sobie, patrząc na spinkę od Mummuki, że moja latorośl chodzi ostatnio strasznie poczochrana!!!
A tak!
Poczochrana, bo zażyczyła sobie zapuścić włosy i nie wyglądać jak chłopak!
No więc nie myśląc za wiele, dorwałam dane kolory, pogrzebałam w "inspiracjach" i zrobiłam jej Psiaka. Bo ona lubi zwierzęta. :-)
Widać, że czas był już na pierwszą spinkę..... O_o
Tak więc na to wyzwanie zgłaszam swoją spineczkę Jagodziankową. :-)
Fotografię do banerka użyczyła Jolania.
Powiem wam, że przeglądając wyzwania w Kreatywnym Kufrze (do raportu Za miedzą MMH) natknęłam się na Fotoinspirację dla dzieci. Nie miałam nic robić, bo akurat mam inne , niebiżuteryjne projekty w toku i nie mam zbytnio czasu na niepotrzebne "nosidełka". Ale nagle uświadomiłam sobie, patrząc na spinkę od Mummuki, że moja latorośl chodzi ostatnio strasznie poczochrana!!!
A tak!
Poczochrana, bo zażyczyła sobie zapuścić włosy i nie wyglądać jak chłopak!
No więc nie myśląc za wiele, dorwałam dane kolory, pogrzebałam w "inspiracjach" i zrobiłam jej Psiaka. Bo ona lubi zwierzęta. :-)
Widać, że czas był już na pierwszą spinkę..... O_o
Tak więc na to wyzwanie zgłaszam swoją spineczkę Jagodziankową. :-)
Fotografię do banerka użyczyła Jolania.
piątek, 19 grudnia 2014
Wabądzie latajom :-)
I co wam mogę powiedzieć.....
Ech... No jak zwykle, zadek mi się pali i lecę na ostatnią prawie chwilkę na wyzwanie Wabądziowe!
Jak widać poniżej, to chyba mnie "gensiowate" przytargały do Kreatywnego Kufra, całą zmęczoną po robocie.... :-)
Zgłaszam więc swą pannę z wielodzietnej rodzinki na wyzwanie tematyczne: Baśń Dzikie Łabędzie
Ech... No jak zwykle, zadek mi się pali i lecę na ostatnią prawie chwilkę na wyzwanie Wabądziowe!
Jak widać poniżej, to chyba mnie "gensiowate" przytargały do Kreatywnego Kufra, całą zmęczoną po robocie.... :-)
Zgłaszam więc swą pannę z wielodzietnej rodzinki na wyzwanie tematyczne: Baśń Dzikie Łabędzie
niedziela, 26 października 2014
Jak Podhale, to... !!!
A u mnie dziś krótko!
Podhalański syr , w tym przypadku z polimeru, jest dla mnie jedną z opcji kojarzących się z Podhalem. Oprócz gór i owiec, chat z drewna i górali, oczywiście.
Ale pomyślałam sobie, że o serku nikt raczej nie pomyśli... Mniam!
Serek jest broszką dla mojej córci. Do ciepłej czapki jak pojedzie w góry!
Zgłaszam pracę (znów na ostatni moment niestety) do Kreatywnego Kufra na wyzwanie tematyczne podróże - Podhale.
Podhalański syr , w tym przypadku z polimeru, jest dla mnie jedną z opcji kojarzących się z Podhalem. Oprócz gór i owiec, chat z drewna i górali, oczywiście.
Ale pomyślałam sobie, że o serku nikt raczej nie pomyśli... Mniam!
Serek jest broszką dla mojej córci. Do ciepłej czapki jak pojedzie w góry!
Zgłaszam pracę (znów na ostatni moment niestety) do Kreatywnego Kufra na wyzwanie tematyczne podróże - Podhale.
sobota, 4 października 2014
Łap za guzik, jesień idzie!!! :-)
A dziś trochę nostalgicznie, jesiennie i ziewająco...
Jak wiecie, zobowiązałam się robić prace przykładowe na każde wyzwanie na MMH.
Ale powiem wam, niby zdecydowaliśmy , że takie kolory były by gites, to jak przyszło co do czego, to wbiłam oczy w słup!
Zrobiłam sobie nawet takie kolory, żeby je "poczuć" i dostać wenę. I przysłowiowa DUPA.
Siedzę, gapię się i... NIC...
No nic to, myślę, mam jeszcze czas... Akurat!
Ale Jagoda stwierdziła, że nie ma na co czekać, bo ona już ma pomysł. No aż wstyd! Jak to, "sarnia noga" startuje, a ja co?
No to znów na neta się dowlekłam szukać inspiracji. Ale za wiele nie zdziałałam, bo jak weny brak, to nic nie pasuje...
Jak wiecie, zobowiązałam się robić prace przykładowe na każde wyzwanie na MMH.
Ale powiem wam, niby zdecydowaliśmy , że takie kolory były by gites, to jak przyszło co do czego, to wbiłam oczy w słup!
Zrobiłam sobie nawet takie kolory, żeby je "poczuć" i dostać wenę. I przysłowiowa DUPA.
Siedzę, gapię się i... NIC...
No nic to, myślę, mam jeszcze czas... Akurat!
Ale Jagoda stwierdziła, że nie ma na co czekać, bo ona już ma pomysł. No aż wstyd! Jak to, "sarnia noga" startuje, a ja co?
No to znów na neta się dowlekłam szukać inspiracji. Ale za wiele nie zdziałałam, bo jak weny brak, to nic nie pasuje...
niedziela, 28 września 2014
Cliodhna - bogini śmierci
Miała harfę, miała
często na niej grała
nikt się wtedy nie chciał kłócić,
wolał coś pod nosem nucić!
Cli - o - dhnaaaaaaaaaa!!!!!!!!
U! Alem dała czadu!
Na ostatnia chwilę, fotki spod żarówek, bo czasu total nie było, żeby się obrobić!
Ale jeeeeeeeest !
Muzo-ptaszo-harfo-grajka! Instrument muzyczny na miarę samej bogini śmierci, Cliodhny...
W świetle dziennym harfa mieni się różnymi odcieniami złotych i miedzianych pudrów. Szkoda, że fotki to totalnie zgubiły... Postaram się dorobić jeszcze zdjęć w dzień.
często na niej grała
nikt się wtedy nie chciał kłócić,
wolał coś pod nosem nucić!
Cli - o - dhnaaaaaaaaaa!!!!!!!!
U! Alem dała czadu!
Na ostatnia chwilę, fotki spod żarówek, bo czasu total nie było, żeby się obrobić!
Ale jeeeeeeeest !
Muzo-ptaszo-harfo-grajka! Instrument muzyczny na miarę samej bogini śmierci, Cliodhny...
W świetle dziennym harfa mieni się różnymi odcieniami złotych i miedzianych pudrów. Szkoda, że fotki to totalnie zgubiły... Postaram się dorobić jeszcze zdjęć w dzień.
piątek, 19 września 2014
Dżino-naftówka ;-)
Ha!
Zdążyłam!
A już miałam dać spokój, bo jakoś nie czułam tematu...
Ale jest, powstała i to chyba całkiem niezła...
Foty robione w biegu, nawet ostrości nie szło złapać, bo ledwo skończyłam je robić to zaczęło lać deszczem! Ale zmusiłam młodocianą, żeby mi pomogła i założyła go na chwilkę...
Nie siedź w lampie, dżinie drogi
bo cię zaczną boleć nogi,
tylko wyłaź mi z lampiszcza
i życzenia moje ziszczaj !!!
Zdążyłam!
A już miałam dać spokój, bo jakoś nie czułam tematu...
Ale jest, powstała i to chyba całkiem niezła...
Foty robione w biegu, nawet ostrości nie szło złapać, bo ledwo skończyłam je robić to zaczęło lać deszczem! Ale zmusiłam młodocianą, żeby mi pomogła i założyła go na chwilkę...
Nie siedź w lampie, dżinie drogi
bo cię zaczną boleć nogi,
tylko wyłaź mi z lampiszcza
i życzenia moje ziszczaj !!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

