piątek, 7 listopada 2014

Wypasione zwierzaczki na uszy :-)

Jestem trochę chora, więc krótko:

Pani co kupiła kleszcze na uszy, poprosiła o ...pchły.
Będzie swe fobie zwalczać poprzez kolczyki. Dla mnie git.

A oto i one...
2 cm czystego, krwawego szczęścia... ;-)

earrings, fleas, geekery, animals, kolczyki, pchły,



kolczyki, pchły, animals, fleas, flea,



Co do samej roboty, to bardzo ciekawie się nad nimi pracowało...

18 komentarzy:

  1. Ania jak ??? ręcami??? 2cm szczegółów, niesamowita jestes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tia... Ta znowu nie wierzy.... Oj, babo jedna, uwierz mi wreszcie! Lepię palcami u stóp!!! ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hodowane na własnej krwi. I upieczone. Mniam...

      Usuń
  3. ble. są okropne;) jesteś mistrzynią robakowania

    OdpowiedzUsuń
  4. Ło matko, napisałabym że ładne, ale... nie mogę... są ohydne i takie prawdziwe że bleh! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest odpowiedź !!! Dzięki wielkie!

      Usuń
  5. No jak zwykle genialne! Ale od ich noszenia to uszy muszą chyba nieźle swędzieć ;-)
    I potwierdzasz moją teorię na temat leczenia fobii biżuterią - bo ja ostatnio plotę pająki i taki mi pomysł przyszedł do głowy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, czyli nie tylko ja mam takie pomysły. To super, pajaki górą! :-)

      Usuń
  6. O fuj, ale są realistyczne! :D Nie no podziwiam kunszt wykonania, bo takie maleństwa zrobić i to jeszcze na taki wypasie, tak dokładnie - szacunek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, łatwo nie jest, ale jaka radocha tworzenia!!!

      Usuń
  7. Ranyyy...ble, fuj, ohydne, wstrętne pchlaki ;) Wiolka siedzi ze mną i mówi, że nie chce już na to patrzeć ;).
    Nie ma już dla Andzi robali niemożliwych do wykonania :)
    Zdrowiej kochana ! My też toczymy walkę z choróbskiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś już lepiej. To coś z ciśnieniem było związane, ale położyło mnie nieźle... Bez kroplówek się nie obyło :-(
      Wy też zdrowiejcie, bo wirus-świrus krąży! :-)

      Usuń
  8. Są tak okropne i piękne zarazem że w głowie się kręci jak się na nie patrzy :) No i muszę przyznać, że to najbardziej realistyczna praca z modeliny jaką kiedykolwiek widziałam. Przebija wszystko, szacun!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, Dzienksy stokrotne... No starałam się osiągnąć realizm, ale jak zaczynam pracę, to nigdy nie wiem tak naprawdę jaka wyjdzie. Efekt i mnie zaskakuje na końcu, hi,hi!

      Usuń
  9. Konkretne zwierza, bardzo realistyczne, strach pomyśleć, co by było, gdyby pchły były tych gabarytów... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzilibyśmy z packą z metalu i słoikiem na spacery... :-) Dzięki za odwiedzinki, kolorowa fantazjastko... ;-)

      Usuń