piątek, 22 maja 2015

Ahoj, przez morze!

To nie to, że mi się marzy....
To jednej pani się zamarzyło...
Latarenka z latarenką... :-)

Powiem wam, że robiłam go 3 dni z doskoku. Najgorsze było rozgrzewać masę na tło... Przezroczysty jest tak kruchy mimo wszystko, że bąble na palcach się robią... Wrrrrrr.....

Piszcie, co o nim sądzicie!


Tu dałam szklany kaboszon, żeby pięknie przechodziło światło świecy i wyglądało realnie...







Stateczek ma niecałe 2 cm...





Tu jeszcze bez piany morskiej... Na świeżaka!

I początki...

8 komentarzy:

  1. także i moje klimaty :) ..że ta modelina tak się trzyma szkła, techniczne aspekty też mnie bardzo ciekawią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wiedzę zdobywałam rok i nie ujmę jej w jednym komentarzu niestety... A trzymać się trzyma i na gorąc odporna!

      Usuń
  2. piekne,wielki szacunek ,wielki talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale bez przesadyzmu poproszę... ;-)

      Usuń
  3. Bardzo podobają mi się fale mam ciągle wrażenie że któryś z maluchów zaraz się zatopi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fale morskie wyszły świetnie! Prócz tego zachwycił mnie ten miniaturowy stateczek! Czuję że musiałaś się namęczyć, skoro pęcherze się porobiły. Tez tak mam zwłaszcza jak trzeba sporo masy rozrobić, a te transparentne kolory są niestety twarde. Ale wyszło bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Moni... Znasz transparentny, to wiesz że to skała!

      Usuń