czwartek, 17 lipca 2014

Łąka i takie tam...

Temat "łąka" to temat rzeka...

Kwiatów, kolorów, robactwa od cholery i ciut, ciut...
A i inspiracji co niemiara...
Jako, że lubię sobie brać udział w wyzwaniach, tak dałam moją wczorajszą dłubaninę Wam do oceny.

polymer clay, chabry, premo, fimo, naszyjnik,

polymer clay, fimo, premo, cornflower, chabry, wisiorek, naszyjnik,

chabry, polymer clay, cornflower, pendant,

polymer clay, fimo, premo,jewelry, biżuteria, wisiorek, chabry,

chabry, wisiorek, naszyjnik, cornflower, pendant,

 Kwiatków przedstawiać wam nie muszę, prawda? :-)

Zgłaszam moje eksperymenty do Wyzwania Kwiaty Polne w Szufladzie i oczywiście, nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła jeszcze jednego ludzia, co się ogłasza, do Gry w Kolory - Niebieski  na blogu Momowolne Zauroczenia.




Piszcie, jak wam się podoba... :-)

12 komentarzy:

  1. Śliczny wisiorek! Dopracowany, elegancki. Powodzenia Aniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, tak piszesz jakby ta dłubaninka to było pogrzeba nie w piasku i ot takie sobie nic, a Tobie wychodzą cudeńka, wisiorejk śliczny a kwiatki na nim takie "prawdziwe" zadbałaś o każdy detal, zastanawiam sie tylko jak Ty to robisz, kurcze masz cudowne ręce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę tak, bo dla mnie to nie jest trudne. Jakoś dostaje wizję w głowie, czasem muszę ją wymusić wręcz, ale to trzeba widzieć. Kwiatki jak prawdziwe, a płatki łamią się niemiłosiernie, bo techniki porządnego wypalania jeszcze nie opanowane. Chcieć, nie znaczy móc. A ja sie zastanawiam jak ty malujesz swoje janioły, bo ja z farbami noga jestem... Hę?

      Usuń
  3. Pięknie dziękuję za dołączenie do wyzwania, już wstawiłam nową żabę i wkleiłam Twój link,
    pozdrawiam
    MZ

    świetna praca!

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie ciężka dłubaninka. Ale efekt końcowy super. Powodzenia w wyzwaniach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona Twoimi pracami, tym bardziej, że moje doświadczenia z wszelakimi masami plastycznymi okazały się fiaskiem ;) tym bardziej doceniam ogrom pracy i brak clayowych "słodkości"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te prace to jeszcze początki... Duzo zmagań technicznych dla takiego laika jak ja. Żeby nie odpadło, żeby nie straciło kształtu.... Dla mnie to narazie zabawa w poznawanie możliwości polimeru, i to całkiem fajna... I pamietaj, nie każdy we wszystkim musi błyszczeć. Ja nawet nie zdawałam sobie sprawy, że za 4 miesiące od kupna kostek wyjdzie mi coś tak ciekawego! A słodkości jest dużo na necie i to całkiem niezłych, więc się w to nie bawię. :-)

      Usuń