czwartek, 8 maja 2014

Muszy test...

Dziś krótko, bo teraz syn cierpi na zapalenie spojówek i delikwent musi zostać w domu...

Wczoraj robiłam testy na muchy. Pigment jest niebieski, bo zielony będzie dopiero dziś, ale i tak dał rade. Odwłok ma kudełki, co dodaje realizmu. Mucha ma 1,7 cm i jak juz widać poległam na nogach, bo szpilki biżuteryjne 0,7 są za grube... Zamówiłam drut posrebrzany 0,5 (grubość jak w skrzydłach) ale czy nie będzie zbyt miekki ? Nie wiem. Nie znam się i cały czas się uczę. Ciągle się wkurzam, bo wymyślam rzeczy do których wiecznie nie mam elementów. Nogi pająka połamały się w transporcie, dlatego też i on poszedł do poprawy.
 Czyli wszyscy zgodnie czekają na nogi... :-)

 Tym muchom też dzisiaj je powyrywam !!! Ale nie, żeby z wredności... Po prostu klej nie trzyma, i muszę kupić taki jak wy używacie, dwuskładnikowy... Ale generalnie muchy są na dobrej drodze do stworzenia fajnych kolczyków. Tylko przydałby się czarny , sztywny drut, gdzieś 0,4 ??? Nie wiecie, gdzie taki dostanę???





A wogóle to jadę zaraz do fryzjera i ścinam się na króciutko, bo mnie te kudły do szału już doprowadzają... Czekałam na pomysł jakiś fajny na wiosnę, coś nietypowego że mi przyjdzie do głowy... Ale nie mam już cierpliwości... Przypasuję fryzurę do takich "muszych" kolczyków i będzie git... Pozdro, ludziskaaaa !!!!!

10 komentarzy:

  1. Wzięło Cię na pajęczaki i owady :) Ciekawie się zapowiadają te ''musze'' kolczyki :) Światło się fajnie przebija przez skrzydła. Szkoda, że modelina nie daje rady, ale tak jak się przyglądam to chyba druciane nogi jednak lepsze. Ciężko się robi takie drobinki, ale powiązane jest to z przyjemnością :)
    Podeślij fotkę jak już przypasujesz fryzurkę do kolczyków :))
    Pozdrawiam i niech chorowitki zdrowieją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz dlaczego ? Bo nie lubię nudy i rutyny... Ludzie się upychają w schematy, a przecież to , że tylko chcę nosić inne kolczyki czy ciucha nie powinno być zaraz skazujące dla mnie. Lubię inność od zawsze i zawsze byłam przekorna. Ale też musze się wielokrotnie dostosowywać do tego świata i ludzi. Więc chociaż to niech mnie odróżnia. I włosy... :-) A co do drobinek, to uwielbiam miniatury. Wolę dłubać centymetrowy obrazek niż taki na 10 cm. Jagoda wyzdrowiała, ale zaraziła Bartka i dziś oko już napuchnięte... Dobrze,że mam krople, to lecę hurtowo po oczyskach domowników... :-)

      Usuń
  2. muchy jak żywe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale nogi są za grube. Ale poprawię, obiecuję, bedą jak ta lala ! :-)

      Usuń
  3. Nogi much są ok, chociaż rzeczywiście lepiej by wyglądały jakby były ciut cieńsze. :)
    Na drutach się nie znam, więc Ci nie pomogę, ale jak szukasz jakiegoś dobrego kleju dwuskładnikowego to polecam Poxipol bezbarwny, niedawno go kupiłam i jak na razie jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupię w tygodniu, bo dziś mi z głowy wyleciało. Tak mam jak dzieciaki same w domu chore zostają. Załatwić coś i pędem do chaty... Nogi juz kombinuję z innego druta. Obadamy jak się sprawdzą...

      Usuń
  4. Muchy jak żywe. Aż mnie dreszcze przechodzą jak na nie patrzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchom wyrwałam nogi i skrzydła, bo jestem podła i przebrzydła... A tak serio, poszły w kosz. Dziś zrobię nowe, bo dopiero wczoraj wymyśliłam sposób na pewniejsze umocowanie nóg. I pająki też spotkał ten los...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Genialne to robie teraz... Te były poglądowe ;-) W końcu mucha musze nierówna....

      Usuń